Wraz z mieszkaniem kupili długi dewelopera. Uratował ich dopiero Sąd Najwyższy. To ważny wyrok dla osób planujących zakup nieruchomości

Przemysław Zańko
Przemysław Zańko
Zakup mieszkania zawsze wiąże się z ryzykiem, jednak klienci nie powinni musieć się martwić długami dewelopera.
Zakup mieszkania zawsze wiąże się z ryzykiem, jednak klienci nie powinni musieć się martwić długami dewelopera. 123RF.com/ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE
Udostępnij:
Zakup mieszkania od dewelopera zakończył się dla pewnej pary nieprzyjemną niespodzianką w postaci „odziedziczenia” jego długów. Sąd Najwyższy uznał jednak, że klienci deweloperów nie mogą być narażani na takie ryzyko. Sprawę jako pierwsza opisała „Rzeczpospolita”.

Mieszkanie od dewelopera z długami

Pewne małżeństwo podpisało umowę zakupu mieszkania od dewelopera wraz z miejscem parkingowym. W umowie zapisano, że klienci otrzymają lokum bez jakichkolwiek obciążeń. Tymczasem trzy lata później para ze zdumieniem odkryła, że w księdze wieczystej ich nieruchomości widnieje hipoteka. Jak się okazało, była to hipoteka przymusowa na kwotę 5,3 mln zł, nałożona na dewelopera przez jego kontrahentów. Klienci zostali więc obciążeni długami firmy deweloperskiej.

Małżeństwo weszło na drogę sądową, żądając wykreślenia hipoteki, jednak kolejne instancje wydawały sprzeczne wyroki. W końcu sprawą zajął się Sąd Najwyższy. Sędziowie uznali, że:

  • w całej sytuacji na najsłabszej pozycji znajdują się klienci dewelopera i to ich przede wszystkim należy chronić,
  • zgoda na taką sytuację oznaczałaby, że wierzyciele dewelopera mogą żądać pieniędzy od jego klientów, mimo że to nie klienci są dłużnikami.

Jak zauważono, przeniesienie hipoteki dewelopera na klientów to rażące naruszenie zasady ochrony konsumentów.

– Swoboda korzystania z nieruchomości (...) byłaby iluzoryczna, wartość nieruchomości obciążonej hipoteką najczęściej znacząco zmniejszona, zaś właściciel (...) musiałby liczyć się z obowiązkiem zaspokojenia wierzyciela hipotecznego [spłacenia długu – przyp. red.] – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Nabywca mieszkania to nie inwestor

Jak zauważył SN, nie można traktować osób dokonujących zakupu mieszkania od dewelopera jak inwestorów. Inwestor, który np. uczestniczy w kosztach budowy osiedla w nadziei na zysk, faktycznie musi się godzić na pewne ryzyko – np. że firma popadnie w długi i zainwestowane pieniądze przepadną. To jednak zupełnie inna sytuacja niż kupno mieszkania, gdy po prostu nabywa się od dewelopera pewien produkt.

– W przypadku konfliktu interesów klientów dewelopera ‎i instytucji go kredytującej (…) pierwszeństwo powinny mieć interesy klientów (…) – zauważa SN w uzasadnieniu wyroku. – Inna wykładnia prowadziłaby do rażąco niesprawiedliwych rozstrzygnięć i tym samym pozostawałaby w oczywistej sprzeczności ze zwykłym poczuciem sprawiedliwości.

Wyrok Sądu Najwyższego jest istotny, bo stanowi dla wymiaru sprawiedliwości wskazówkę, jak rozstrzygać w przyszłości podobne sprawy. Jeśli więc kolejni klienci deweloperów odkryją, że obciążono ich cudzymi długami, wygrana w sądzie powinna być znacznie łatwiejsza niż w tym przypadku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Prestiżowe nagrody dla polskich domów

Wideo

Materiał oryginalny: Wraz z mieszkaniem kupili długi dewelopera. Uratował ich dopiero Sąd Najwyższy. To ważny wyrok dla osób planujących zakup nieruchomości - RegioDom.pl

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie